„Wszystko ma swoje priorytety, niestety.
Hierarchia wartości, obowiązki, przyjemności,”
Ten fragment piosenki Paktofoniki najlepiej opisuje o czym dzisiejszy post. Każdy w życiu ustala swoją osobistą piramidę wartości, co w życiu dla niego jest najważniejsze. Często jedna bywa, że ktoś z góry chce narzucić nam swoją wolę.
Twoje priorytety
Twoje i nikogo innego. To Ty decydujesz o swoim życiu. Nikt za Ciebie go nie przeżyje. Oczywiście są osoby, które nam doradzają w ważnych życiowych decyzjach, pomagają rozwiązać problemy. Jednak ostateczną decyzję podejmujemy my.
Co stawiasz na pierwszym miejscu z swoim życiu? SPORT? RODZINĘ? ZDROWIE? Czy może PIENIĄDZE? Wybór należy dla Ciebie. To Ty masz się realizować. Oczywiście są zasady, które są ogólnie przyjęte w społeczeństwie. Przecież pieniądzę szczęścia nie dają. W Twoim wieku najważniejsza powinna być edukacja itd. Jasne! Jednak to my uwględniamy, jak bardzo dla nas jest to ważne.
Masz cel w życiu, pomysł na siebie to Twoje priorytety będą oscylowały w okół niego. Przykładowo: chcesz być wybitnym sportowcem to życie podporządkujesz treningom, czas wolny poświęcisz na regeneracje niż na imprezowanie.
Osoba bez priorytetów, hierarchii wartości w swoim życiu nie dąży do niczego. No bo, co dla niej jest najważniejsze? Sama tego nie wie, a my za nią na to pytanie nie odpowiemy.
Priorytety w sporcie
Tak samo, jak w życiu. Musimy ustalić sobie priorytety i cele. Małymi kroczkami je realizować.
Twój cel: Schudnąć
Twoja droga: Musisz najpierw znaleźć w sobie motywację, podjąć decyzję, jak chcesz trenować (dom/powietrze/siłownia/z trenerem/sama), znaleźć informacje jak ćwiczyć, udać się w to miejsce i TRENOWAĆ.
Twój cel: Wziąść na przysiad 100 kg
Twoja droga: Kupić karnet na siłownię, zacząć ćwiczyć, nauczyć się prawidłowej techniki, progresywnie dokładać ciężar.
Każdy „duży” cel składa się z wielu małych kroczków. Niczego nie będziesz mieć od razu.
Musisz zdecydować się, jaki masz cel i do niego dażyć. Stawiajać sobie priorytet, żeby być wyśmienitym spriterem, nie będziesz nigdy miał wytrzymałości maratończyka.
Moje priorytety
Zabiegane życie u mnie ostatnio się zrobiło. Tutaj praca, studia, blog, realizacje pewnych przedsięwzięć, treningi lekkiej, treningi personalne, mój chłopak. Wszystkiego pełno, a doba ma tylko 24h …
Ciężko jest to wszystko połączyć, ostatnio ucierpiały u mnie treningi z lekkiej, które odpuściłam na 3 miesiące. Powrót po takiej przerwie to jakbym zaczynała od nowa wszystko. W każdymbądź razie tak się czuję. U mnie wszystko łaczy się w jeden wielki priorytet – SZCZĘŚCIE. Pracuję na studia, piszę bloga o pracy i o treningach, kocham sport i się w nim realizuję, a Janek? No właśnie nas połączył.
Ustal sobie tak priorytety, abyś był szczęśliwy każdego dnia i cieszył się z tego, co robisz. Realizuj się i wykorzystuj swój potencjał! Możesz więcej niż Ci się wydaje, tylko musisz określić swoją piramidę wartości! ;)





